Schetyna chce się ponownie oświadczyć...

Spekulacje związane z pozycją rządu i Donalda Tuska, a także sytuacją wewnętrzną PO dominują publiczną dyskusję polityczną. Widzę schematyczność i naiwność oczekiwań, że np. posunięciami socjotechnicznymi można dokonać zwrotów politycznych.

Istotnie, można, ale rzadko i w nadzwyczajnych sytuacjach. Główne pytanie, czy PO zdoła się dźwignąć, skonsolidować wewnętrznie i pokazać twarz siły politycznej, która zachowuje sprawność i mandat do rządzenia w Polsce.



Nic tu nie pomogą żadne zaklęcia ani wyrazy "dobrej woli". Musimy usłyszeć jasną odpowiedź na pytanie, czy rządzący wiedzą, co trzeba zrobić w Polsce nie do jesieni tego roku, ale np. do 2020 r. po to, żeby usuwać najbardziej niepokojące zagrożenia przyszlości. Tymczasem list Gowina sygnalizuje zły stan rzeczy w PO. Schetyna wyciąga rękę do Tuska, jakby chciał się ponownie oświadczyć. To są gesty, które tylko obchodzą aktorów tej gry. Społeczeństwo czeka na coś innego. Widziałem niejedno w polskiej polityce i już niewiele może mnie zaskoczyć. Ale na pewno nie zrezygnuję z oczekiwania na pożądną władzę i dobrze rządzone państwo.
Trwa ładowanie komentarzy...